JESZCZE NIE WIECZÓR | www.palac.art.pl

Kino

JESZCZE NIE WIECZÓR

Data wydarzenia:
17 Lipiec 2009 godz. 20:00
Lokalizacja:
Pałac Kultury Zagłębia

7248062.317.07. - 22.07.2009
Godz. 17.00 i 19.30
gatunek: obyczajowy
kraj:
Polska
premiera (Polska): 2009-05-15
czas trwania: 96 min
bilet: 12 zł
reżyseria: Jacek Bławut
scenariusz: Jacek Bławut, Stanisław
Józefowicz, Jacek Piotr Bławut
zdjęcia: Wojciech Staroń
muzyka: Tomasz
Stroynowski
producent: Anna
Bławut-Mazurkiewicz TVP S.A., Toya Studios Sp. z o.o
obsada: Jan
Nowicki, Nina Andrycz, Sonia Bohosiewicz

O FILMIE:

Do Domu Aktora w Skolimowie
przyjeżdża na rekonwalescencję gwiazdor kina i teatru Jerzy (Jan Nowicki).
Przybycie niepoprawnego ekscentryka zakłóca ustabilizowane życie mieszkańców,
tym bardziej, że Jerzy namawia ich do wspólnego wystawienia "Fausta"
J. W. Goethego. Równocześnie flirtuje z Małgorzatą - zmysłową pracownicą
ośrodka (Sonia Bohosiewicz).
"Jeszcze nie wieczór" to film o miłości, przemijaniu i
aktorach - ich ekscentryczności, marzeniach zagrania jeszcze jednej, może
ostatniej, wielkiej roli. W obsadzie - obok Jana Nowickiego i Sonii Bohosiewicz (laureatka Nagrody im. Zbyszka
Cybulskiego i ORŁA 2008 w kategorii "Odkrycie Roku") - pojawiają się
wybitne osobowości polskiego kina i teatru, między innymi - Danuta Szaflarska, Irena Kwiatkowska, Nina
Andrycz, Beata Tyszkiewicz, Ewa Krasnodębska, Roman Kłosowski, Wieńczysław
Gliński oraz Antoni Pawlicki
- jeden z najzdolniejszych aktorów młodego
pokolenia ("Katyń", "Z odzysku", "Drzazgi").
Film mówi o pięknie starości,
opowiada o tym, że może to być cudowny okres w życiu. Reżyser żartuje, że jego
marzeniem jest, aby młodzi ludzie po projekcji „Jeszcze nie wieczór" chcieli
się od razu zestarzeć.

Jeszcze nie wieczór" to historia przeszło jedenastu lat
przygotowań, planowania, zmian obsadowych, scenariuszowych, niepewności i
długiego oczekiwania. W 1996 roku reżyser i scenarzysta Jacek Bławut, podczas
pobytu w Weimarze - rodzinnym mieście Goethego i Schillera, trafił do
miejscowego Domu Starego Aktora. Tam usłyszał niezwykle piękną i urzekającą
historię jednej z mieszkanek. Był to początek projektu, który wówczas został
ochrzczony mianem „Lili". Jedna z pierwszych - jak się później okazało nie jedyna
- wersji scenariusza została złożona w niemieckiej telewizji ZDF. Niemieccy
producenci niemal od razu postanowili wprowadzić film do produkcji, jednak
Bławutowi zależało na tym, aby w obrazie pojawili się też polscy aktorzy.
Pomysł filmu podchwyciła również Telewizja Polska, jeden z koproducentów, która
zaproponowała zrealizowanie go w kraju. Fabuła miała rozgrywać się w domu
starego aktora, do którego przyjeżdżają w gościnę artyści z teatru w Weimarze,
rozpoczynając przygotowania do wystawienia "Fausta". Efekt był jednak
taki, że przez osiem lat na planie „Lili" nie padł ani jeden klaps. Przez ten
czas to życie pisało scenariusz przedsięwzięcia. Od początku główną rolę,
napisaną specjalnie dla niego, miał zagrać Leon
Niemczyk
, który nawet stwierdził w pewnym momencie, że nie umrze dopóki nie
zagra w tym filmie. Niestety, podobnie jak Niemczyk, odeszli inni kandydaci do
obsady - między innymi Irena
Malkiewicz-Domańska
, gwiazda lat 30, Zdzisław
Mrożewski
, Lidia Wysocka, Zofia Jamry oraz Renata Kossobudzka.

W końcu Jacek Bławut po raz
kolejny przerobił stary scenariusz. Rola stworzona dla Leona Niemczyka została
napisana na nowo, tym razem z myślą o Janie
Nowickim
, o którym reżyser wyraził się, że to wciąż młodzieniaszek,
człowiek niezwykle otwarty na życie i chłonący je całym sobą. W tym momencie
zmienił się też tytuł filmu, z „Lili" na „Entree". Powód? Rzekomo każdy pytał,
jakie wejście będzie miał projekt, o czym wspomina zresztą sam autor. Również
po raz kolejny Jacek Bławut wymyślił postać specjalnie dla Danuty Szaflarskiej. Na początku miała grać osobę zainspirowaną
główną bohaterką weimarskiej opowieści. Na ekranie pojawiła się ze swoim mężem Fabianem Kiebiczem, którego choroba
Parkinsona w przejmujący sposób podkreślała tragizm granej przez niego postaci.
Aktor niestety nie doczekał premiery filmu. Zmarł 15 marca 2008 roku. Do obsady
miał także dołączyć Gustaw Holoubek.
Zapadła ostateczna decyzja, że zdjęcia muszą być kręcone w Domu Aktora Weterana
w Skolimowie. I chociaż akcji niezmiennie towarzyszył wątek z wystawieniem
"Fausta" Goethego, to rozgrywa się ona już jedynie w rodzimym
otoczeniu. Właśnie emerytowani aktorzy, mieszkańcy Skolimowa, postanawiają raz
jeszcze wznieść się na wyżyny swego talentu i wystawić inscenizację klasycznego
dzieła.

Zdjęcia do filmu, już pod tytułem
„Jeszcze nie wieczór", ruszyły
ostatecznie pod koniec listopada 2007 roku. Oprócz podwarszawskiego Skolimowa,
realizowane były także w Toruniu i jego okolicach. W mieście Kopernika za plan
posłużyła między innymi unikatowa XIX-wieczna rotunda starego więzienia,
usytuowana na obrzeżach gotyckiej starówki. Część ujęć powstawała również na
Starym Mieście. Premiera filmu odbyła
się podczas 33. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, gdzie obraz
został uhonorowany prestiżowymi Srebrnymi Lwami i nagrodą za najlepszą rolę
męską dla Jana Nowickiego.

Nagrody i festiwale:
„Srebrne Lwy" dla reżysera producenta - 2008 Festiwal
Filmów Fabularnych w Gdyni
„Złoty kangur" nagroda dystrybutorów australijskich - 2008 Festiwal
Filmów Fabularnych w Gdyni
Główna Nagroda za pierwszoplanową rolę męską dla Jana Nowickiego - 2008
Festiwal Filmów Fabularnych w Gdyni
Nagroda Główna „Jańcia Wodnika" - Września, Ogólnopolski Festiwal Sztuki
Filmowej "Prowincjonalia" 2009

Źródło: www.jeszczeniewieczor.com
, www.stopklatka.pl , www.filmweb.plwww.kinoinfo.pl  

Lokalizacja na mapie